MLAT (multilateracja) to metoda wyliczania pozycji samolotu z różnic czasu, w jakim jego sygnał dociera do kilku odbiorników naraz - dzięki niej na mapie widać także maszyny ze starszymi transponderami, które same pozycji nie podają.
Jak to działa w praktyce?
Starszy transponder (Mode S) odpowiada na zapytania, nadając swój identyfikator i wysokość - ale bez współrzędnych. Gdy tę samą odpowiedź usłyszą co najmniej cztery zsynchronizowane odbiorniki, różnice czasów dotarcia sygnału wyznaczają hiperbole, których przecięcie wskazuje samolot. To odwrotność GPS: zamiast wielu nadajników i jednego odbiornika - jeden nadajnik i wiele odbiorników.
Jakie są ograniczenia?
MLAT wymaga gęstej sieci stacji, więc działa głównie nad lądem w dobrze pokrytych regionach - nad morzem czy pustynią maszyn bez ADS-B zwykle nie zobaczysz. Dokładność liczy się w setkach metrów zamiast metrów, a pozycje bywają "nerwowe". Na mapach loty MLAT często oznaczane są osobno.
Po czym poznać, że pozycja pochodzi z MLAT?
Serwisy zwykle to oznaczają w szczegółach lotu; charakterystyczne są też lekkie skoki pozycji między odświeżeniami.
Czy MLAT pokaże samolot z wyłączonym transponderem?
Nie - potrzebny jest jakikolwiek sygnał z maszyny. Całkowicie "ciemny" samolot pozostaje niewidoczny dla publicznych map.